Iwona S.
« Moja skóra znów wygląda promiennie. Wreszcie wyglądam świeżo i wypoczęta, nawet bez korektora. »
Masz już konto?
Zaloguj się, aby szybciej realizować zakupy.
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA
OFERTA SPECJALNA DO PÓŁNOCY
DARMOWA DOSTAWA

Przed
Po
Agnieszka W.
Zakup potwierdzonyPróbowałam wielu serum, ale to jest tym, które pasuje mi najbardziej. Twarz wygląda gładziej, a skóra na bardziej jędrną i rozświetloną. Stało się moim codziennym, przyjemnym krokiem.
Przed
Po
Katarzyna M.
Zakup potwierdzonyNajbardziej podoba mi się to, jaka skóra jest w dotyku. Wygląda na lepiej nawilżoną, a drobne linie od przesuszenia są mniej widoczne. Nakładam przed swoim zwykłym kremem.
Przed
Po
Magdalena P.
Zakup potwierdzonyPróbowałam wielu rzeczy: retinol, peptydy, kwas hialuronowy… To pierwsze serum, przy którym widzę realną różnicę w pełniejszym wyglądzie skóry. Twarz wygląda świeżej. Dawno nie czułam się tak dobrze we własnej skórze.
Przed
Po
Joanna K.
Zakup potwierdzonyMam 48 lat i moja skóra wydawała mi się coraz bardziej sucha i zmęczona. Przy tym serum policzki wyglądają pełniej, drobne linie są mniej widoczne, a twarz świeższa. Skóra jest też dużo miększa w dotyku.
Przed
Po
Beata L.
Zakup potwierdzonyPo przetestowaniu wielu serum to naprawdę się wyróżnia. Skóra wygląda pełniej, twarz gładziej, a linie wokół ust są mniej zaznaczone. Na stałe weszło do mojej rutyny.
Przed
Po
Ewa S.
Zakup potwierdzonyPróbowałam kilku kosmetyków i żaden mi nie pasował. Przy tym lubię to, jak skóra czuje się po nałożeniu, i jej bardziej rozświetlony wygląd. Rutyna została prosta i to mi odpowiada.
Przed
Po
Dorota R.
Zakup potwierdzonyPo kilku tygodniach codziennego stosowania zauważyłam realną różnicę: skóra wygląda pełniej i świeżej, a drobne linie są mniej widoczne. Lepiej czuję się bez makijażu i to cieszy mnie najbardziej.
Przed
Po
Halina T.
Zakup potwierdzonyZależało mi głównie na komforcie. To serum łatwo wpasowało się w moją rutynę: skóra jest miększa, mniej sucha i wygląda świeżej. Lubię ten jeden gest wieczorem.
W dzień skóra mierzy się z zimnem, słońcem i zanieczyszczeniami. Dopiero w nocy ma miejsce na coś innego i staje się chłonna na to, co jej dasz. Problem w tym, że większości kosmetyków już wtedy nie ma: wchłaniają się w dwadzieścia minut albo zostają na poszewce. KÉRALIS tworzy lekki, oddychający welon, który utrzymuje składniki na skórze do rana.
Wieczorem, po demakijażu. Twarz i szyja, ruchami z dołu do góry. Jeśli używasz kremu, nakładasz go na końcu.
Lekki welon utrzymuje składniki na skórze przez godziny, kiedy ma ona czas na odnowę. Nic nie spłukujesz, o nic nie musisz pamiętać.
To pierwszy sygnał, często już po kilku pierwszych nocach. Poszewka jest czysta, skóra nie ściąga. Wygląd gładkości i jędrności oceniaj po kilku tygodniach, zawsze w tym samym świetle. Efekty są indywidualne i zależą od rodzaju skóry.
Dla Twojej skóry
35-45
profilaktycznie — towarzyszy zmianom, zanim staną się widoczne
45-60
dla mniej widocznego wyglądu oznak, które już się pojawiły
60 +
skóra wciąż się odnawia, a fragmenty kolagenu są na tyle krótkie, że nie zostają na powierzchni
To nie jest cud z dnia na dzień. To, co nasze klientki powtarzają najczęściej: skóra przestaje ściągać po przebudzeniu już po pierwszych nocach, a różnicę w gładkości widać raczej po czwartym tygodniu.
Jeśli u Ciebie nic się nie zmieni, masz 60 dni na zwrot pieniędzy.
Bo problemem zwykle nie jest to, co nakładasz, tylko kiedy to nakładasz. Krem na dzień pracuje wtedy, gdy skóra się broni. Krem, który zostaje na poszewce, nie pracuje już wcale.
KÉRALIS jest zrobione tak, żeby zostać na skórze do rana.
Wieczorem, na oczyszczoną skórę. Na tym polega całe działanie tego serum.
Tak. 58% ekstraktu z kolagenu i 2% niacynamidu pracują na komfort i nawilżenie, a formuła nie zawiera alkoholu, kwasów ani olejków eterycznych — najczęstszych przyczyn przesuszenia.
Pierwszy sygnał, który zgłaszają klientki: rano skóra przestaje ściągać.
Brak uczucia ściągnięcia rano — często już po pierwszych nocach. Czysta poszewka to drugi sygnał, widoczny następnego dnia.
Wygląd gładkości i jędrności oceniaj po kilku tygodniach, zawsze w tym samym świetle. Masz na to 60 dni gwarancji.
Bez zapachu, bez olejków eterycznych, bez alkoholu, bez kwasów. Mimo to zrób próbę na zgięciu łokcia przez dwa dni, zanim nałożysz na twarz.
Tak. Serum nakładasz na skórę i nie zawiera ono żadnych hormonów, więc nie wchodzi w interakcje z żadną terapią. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, porozmawiaj ze swoim lekarzem.
KÉRALIS sprzedajemy wyłącznie na mirenna.com — wszystko inne to podróbki. Zamówienia do Polski wysyłamy w ciągu 48 godzin, numer śledzenia dostajesz e-mailem. Dostawa jest darmowa.
Inni piszą „peptydy” i „kolagen”. My podajemy liczby. Sprawdź je na dowolnej innej etykiecie.
Dla pełniejszego i bardziej sprężystego wyglądu skóry. To ponad połowa składu. Niska masa cząsteczkowa oznacza krótkie fragmenty, które nie zostają na powierzchni.
Jędrność
Dla komfortu i bardziej jednolitego kolorytu. Nie 15%, które szczypie. 2%, które możesz nakładać co wieczór, także na cienką i reaktywną skórę.
Koloryt
Dla wygładzenia i bardziej wypełnionego wyglądu miejsc, które z czasem tracą objętość. Ten sam składnik, którego używają marki dwa razy droższe.
KomfortCzego w nim nie znajdziesz
W Korei podchodzi się do pielęgnacji inaczej: nie przez mnożenie kosmetyków, tylko przez wybranie tego jednego właściwego, w momencie, w którym skóra może z niego skorzystać. Na tym polega KÉRALIS: składniki pracują w nocy, dokładnie wtedy, gdy skóra sama się odnawia.
Jedno naciśnięcie, wieczorem
Na twarz i szyję, po demakijażu. Nic więcej nie zmieniasz.
Wysyłka w 48 h
Zamówienie realizujemy i wysyłamy w ciągu 48 godzin. Numer śledzenia dostajesz e-mailem.
60 dni na zmianę zdania
Jeśli efekt Cię nie przekona, zwracamy pieniądze.
OPINIE
Mam 54 lata i wypróbowałam już mnóstwo serum, więc trudno mnie przekonać. Najpierw zauważyłam komfort: rano skóra przestała ściągać. Po kilku tygodniach drobne linie wydają mi się mniej widoczne, zwłaszcza pod makijażem. To nie jest przemiana z reklamy, ale twarz wygląda świeżej.
Wcześniej rano znajdowałam na poszewce ślad kremu. Tutaj nie zostaje nic, a skóra jest miękka. Drobiazg, ale właśnie po nim poznałam, że produkt naprawdę zostaje tam, gdzie ma być.
Myślałam, że to kolejne serum, które działa tylko przez godzinę po nałożeniu. Po kilku użyciach rano skóra jest gładsza i mniej pognieciona. Różnica wygląda naturalnie, ale jest widoczna.
Kupiłam głównie dlatego, że nie chciałam dokładać sobie pięciu kroków wieczorem. Tu jest jedno naciśnięcie na twarz i szyję, potem mój krem. Po dziesięciu dniach skóra rano jest wyraźnie delikatniejsza.
Nie napiszę, że wyglądam o dziesięć lat młodziej, bo nie o to chodzi. Po prostu lubię, jak skóra czuje się po nałożeniu. To jeden z tych krótkich rytuałów, których nie pomijam.
Na początku nakładałam za dużo i potem długo czekałam z kremem. Zmniejszyłam ilość i jest dużo przyjemniej. Jedno naciśnięcie naprawdę wystarcza na twarz i szyję.
Mam w łazience sporo kosmetyków, które miały być tymi jedynymi. Do tego podeszłam spokojnie. Zależy mi na komforcie skóry, a nie na twarzy z reklamy, i to dostałam.
Najpierw nakładałam krem, a serum na wierzch, i nic z tego nie wychodziło. Przeczytałam jeszcze raz: serum idzie pierwsze, krem na końcu. Od tej zmiany jest znacznie lepiej.
Mam reaktywną skórę i większość serum mnie szczypie. To nie ma zapachu ani alkoholu i nic się nie zaczerwieniło. Dla spokoju zrobiłam wcześniej próbę na zgięciu łokcia przez dwa dni.
Konsystencja bardzo mi odpowiada i nakłada się przyjemnie. Rano skóra jest spokojna, bez uczucia ściągnięcia. Odejmuję gwiazdkę tylko dlatego, że przy codziennym stosowaniu chciałabym większy flakon.
Najważniejsze było, żeby nie dokładać sobie kolejnego obowiązku. Dochodzi jeden krótki krok. Postawiłam butelkę obok kremu, więc wieczorem o niej pamiętam.
Nie robię zdjęć każdego dnia, bo wtedy doszukuję się różnic w samym świetle. Używam regularnie i patrzę przede wszystkim na to, jak skóra się czuje. Na ten moment jestem zadowolona.
Zwykle zaczynam nowy kosmetyk z zapałem, a po tygodniu zapominam. Tutaj weszło mi to w nawyk, bo to jeden gest przed snem. To dla mnie największy plus.
To nie jest u mnie historia wielkiej przemiany. To kosmetyk, po który chętnie sięgam i którego nie odstawiłam po kilku użyciach. Dokończę opakowanie spokojnie, żeby ocenić uczciwie.
Po kilku tygodniach zauważyłam to przede wszystkim na policzkach: skóra wygląda pełniej, a linie wokół ust są mniej zaznaczone. Rano twarz wygląda wypoczęta.
Nie chciałam rezygnować z kremu, który już dobrze znam. Dodałam tylko serum przed nim i taka rutyna mi wystarcza. Nie trzeba kupować całej nowej serii, żeby zacząć.
Zimą przy ogrzewaniu skóra ściągała mi już godzinę po kremie. Od kiedy nakładam serum wieczorem, rano tego uczucia nie mam. To była dla mnie najważniejsza zmiana.
Za pierwszym razem nałożyłam za mało i nie starczyło na szyję. Teraz wiem, ile odmierzyć, i robię to automatycznie. Odejmuję gwiazdkę tylko za ten początek.
Nakładam wieczorem, a rano podkład układa się lepiej, bo skóra nie jest przesuszona. Wcześniej każda sucha partia była od razu podkreślona.
Bałam się, że coś, co zostaje do rana, będzie się kleić. Nie klei się w ogóle. Po dwóch minutach kładę się na poduszce i nic nie czuję.
Długo się wahałam przy tej kwocie. Przekonało mnie 60 dni na zwrot, bo nie ryzykowałam nic poza własnym czasem. Nie odsyłam, więc chyba to mówi samo za siebie.
Pierwsze dni to głównie komfort rano. Prawdziwą różnicę w gładkości zobaczyłam koło czwartego tygodnia i tylko wtedy, kiedy porównałam w tym samym świetle.
Przyjmuję leki hormonalne i pytałam, czy mogę to łączyć. Serum zostaje na skórze i samo nie zawiera hormonów, więc nic nie koliduje. Spokojna głowa.
Wszyscy mówią o twarzy, a u mnie to szyja wyglądała najgorzej. Jedno naciśnięcie starcza na oba miejsca. Skóra na szyi jest wyraźnie miększa.
Kupiłam drugi, zanim pierwszy się skończył, żeby nie było przerwy. To chyba najlepsza recenzja, jaką mogę napisać. Skóra rano jest spokojna i to mi wystarczy.
Zamówienie dotarło w dwa dni, z numerem do śledzenia. Serum nakładam od tygodnia. Na razie najbardziej cieszy mnie to, że rano nie mam uczucia ściągnięcia.
Sam produkt jest bardzo dobry, konsystencja lekka i nic się nie klei. Do pompki musiałam się przyzwyczaić, bo na początku wychodziło mi za dużo. Teraz już wiem, jak ją naciskać.
Nic nie mówiłam w domu, a po trzech tygodniach córka zapytała, czy zmieniłam podkład. Nie zmieniłam. Zmieniło się to, co nakładam wieczorem.
Retinol mnie podrażniał i musiałam go odstawić. Szukałam czegoś bez kwasów i bez alkoholu. Tutaj nie szczypie w ogóle, a skóra jest miękka.
Pracuję tam, gdzie zimą jest bardzo sucho, i po południu skóra zawsze ściągała. Od kiedy stosuję serum wieczorem, rano zaczynam dzień inaczej.
Nakładam na twarz, szyję i dekolt, bo to u mnie najbardziej sucha partia. Jedno naciśnięcie starcza na wszystko. Skóra jest tam wyraźnie miększa.
Mam migreny i większość kosmetyków odpada przez zapach. To nie pachnie niczym. Dla mnie była to najważniejsza informacja przed zakupem.
Wyjechałam i zapomniałam zabrać. Po tygodniu rano znowu miałam to uczucie ściągniętej skóry. Wróciłam do serum i minęło. Odejmuję gwiazdkę tylko za cenę.
Używałam serum dwa razy droższego i szczerze nie widzę różnicy na minus. Tutaj przynajmniej mam podane stężenia i mogę je porównać z dowolną inną etykietą.
Bez dziesięciu kroków i bez tabelki na lodówce. Jedno naciśnięcie wieczorem. Po miesiącu twarz wygląda świeżej i nie musiałam zmieniać niczego innego.
Komfort rano faktycznie jest i to najbardziej mnie przekonuje. Na wyraźniejszą zmianę przy drobnych liniach jeszcze czekam, więc na razie cztery gwiazdki. Wrócę po drugim opakowaniu.
Wcześniej podkład zbierał mi się w suchych miejscach koło nosa. Od kiedy skóra jest lepiej nawilżona, to zniknęło. U mnie to najbardziej widoczna zmiana.
Nie oczekuję cudów w moim wieku i nie o to chodzi. Chcę, żeby skóra była miękka i wygodna, i taka jest. Policzki wyglądają pełniej niż wiosną.
Namówiłam siostrę, bo ma jeszcze bardziej suchą skórę niż ja. Obie jesteśmy zadowolone. Darmowa dostawa też pomogła w decyzji.
Bałam się, że coś, co ma zostać do rana, poplami mi pościel. Nie plami. Rano poszewka jest czysta, a skóra nie jest przesuszona.
Chargement…